ADHD jest kategoryzowane jako anomalia neurorozwojowa, która charakteryzuje się m.in. trudnością z utrzymywaniem uwagi. Osoby z ADHD często mają zaburzenia w funkcjonowaniu systemu dopaminowego, co wpływa np. na regulację emocji oraz motywację. W bańce osób, w której się obracam, dużo osób ma ADHD - mam i ja. Dlatego wiem, jak trudno jest mimo miłości do literatury, czytać więcej książek. Na szczęście wiem też, jak sobie z tym radzić. Oto poradnik, jak czytać więcej przy ADHD.
Załóż reading journal
Weź zeszyt, w którym w estetyczny sposób przygotujesz kalendarz dostosowany pod Twój cel. W nim możesz notować przeczytane książki oraz to, czy danego dnia udało Ci się sięgnąć do literatury. Oprócz notesu z recenzjami czy statystykami dotyczącymi skończonych lektur, możesz zrobić w dzienniczku czytelniczym habit tracker.
Ja wypełniłam już trzy dzienniki czytelnicze, regularnie od 2022, teraz jestem na moim czwartym reading journalu. Z roku na rok dzięki temu czytam więcej. Na mnie to zadziałało, choć potrzeba czasu, by się z tym narzędziem oswoić.
Na Pintereście możecie znaleźć pomysły na wkładki do reading journala:
Tymczasem wytłumaczę, dlaczego reading journal działa na osoby z ADHD:
Każdy ukończony wpis z książką do dzienniczka daje poczucie osiągnięcia jakiegoś sukcesu, co uwalnia dopaminę. Ponadto, samo uzupełnianie stymuluje sensorycznie. Regularność w śledzeniu habit trackera (codzienne uzupełnianie postępów) daje poczucie kontroli i pomaga ustabilizować emocje.
Podziel książkę zakładkami
Weź książkę, która Cię interesuje i sprawdź, ile ma stron. Następnie określ w ile dni chcesz ją przeczytać. Jeśli dajesz sobie 10 dni na skończenie 300stronnicowej książki, podziel ją zakładkami co 30 stron. Teraz dziennie czytasz małymi porcjami! :)
Jak to ma zadziałać w szczególności na osobę neuroróżnorodną?
Osoby z ADHD lepiej sobie radzą z mniejszymi, lecz osiągalnymi celami. W końcu, co brzmi lepiej: "W 10 dni przeczytam książkę" czy "przeczytam dziś 30 stron książki"? Poza tym, dużo łatwiej jest znaleźć w sobie koncentrację na (tylko!) 30 stron, a ukończenie prostego zadania daje kolejny zastrzyk dopaminy.
Słuchaj audiobooków
Niektórzy nie zaliczają audiobooków do przeczytanych książek - ja tych osób nie rozumiem. Ostatecznie przecież chodzi o obcowanie z literaturą, poznawanie treści, przezywanie emocji i utożsamianie się z bohaterami. Tak samo skutecznie można robić to podczas klasycznego czytania, jak i podczas słuchania książek. Chcesz poznawać więcej literatury? Posłuchaj jej.
I jak to działa?
Jeśli masz ADHD, na pewno znasz to uczucie, że musisz koniecznie robić coś z rękami. Czytanie fizycznej książki często to uniemożliwia. Dzięki audiobookom, możesz pozwolić sobie na wielozadaniowość, a słuchanie książek dla wielu osób jest mniej wymagające, niż ich czytanie.
Ciężko Ci słuchać audiobooków i ta czynność nie wydaje się rozwiązaniem? Mam świetne wieści: tego też możesz się po prostu nauczyć! :) To umiejętność, jak każda inna, a przynosi wiele korzyści. Tu znajdziesz krótki poradnik, jak to zrobić: https://www.instagram.com/p/DF4XW0hNpsT/?img_index=1
Rób re-ready
Bardzo wiele osób z ADHD doświadczyło odejścia od regularnego czytania w dorosłości, mimo, że za czasów szkolnych wprost pochłaniali oni kolejne pozycje. Znam to. W szkole potrafiłam czytać 2 książki na tydzień, a po skończeniu studiów miałam kilka lat przerwy w czytaniu. Dużo moich znajomych, szczególnie tych z ADHD miało podobnie.
Kilka razy z zastoju czytelniczego wyrwało mnie to, że zamiast zmuszać się do czytania nowych rzeczy, wróciłam do znanych mi i lubianych przeze mnie książek.
Dlaczego to ma prawo zadziałać?
Powrót do znanych książek eliminuje wysiłek związany z przyswajaniem nowych treści. Możemy dzięki temu skupić się na radości z samego czytania. Często brak koncentracji wynika z nadmiaru bodźców. Przyswajanie znanych treści na nowo daje poczucie bezpieczeństwa i reguluje emocje. Dajesz też sobie szansę na otworzenie się na czytanie w ogóle na nowo - i po jednym lub trzech re-readach wrócisz do czytania nowych lektur. :)
Noś ze sobą książkę
Kiedy pakuję torebkę lub plecak, od pewnego czasu zawsze zabieram ze sobą książkę. Mogę dzięki temu zająć się czytaniem np. czekając w kolejce do lekarza lub w drodze do pracy. Czy to zawsze się sprawdza? Będę uczciwa - nie. Czasami jedyne, co ta książka zmienia to fakt dodatkowego ciężaru na ramieniu. Ale często pozawala mi zająć się jednak czytaniem, zamiast scrollowaniem social mediów, a to wtedy pokazuje mi, że było warto ją zabrać. Wyrabiam sobie nawyk sięgania po książkę, a nie po telefon, kiedy sobie na coś czekam.
Jak mi to pomoże, jeśli mam ADHD?
Wykorzystaj własną impulsywność. Czekasz na pociąg, on się spóźnia. Masz przy sobie książkę, dajesz sobie szansę na spontaniczne zajęcie się czytaniem. Nosząc coś do czytania zawsze przy sobie, łatwiej zbudujesz nawyk czytania w wolnej chwili. To zajmuje czas, ale w ostatecznym rozrachunku - działa.
Czytanie to nie jest obowiązek, ale jeśli tu jesteś, to z pewnością chcesz czytać więcej. Dzięki powyższym metodom czytam +40 książek rocznie, a jednocześnie pracuję na pełen etat i jeszcze studiuję. I tak, mam ADHD, więc wiem, że jest Ci trudno czytać regularnie. I wiem też, że możesz sobie z tym poradzić.
Tu na tapet bierzemy różne sprawy w popkulturze, o których
mam czelność się wypowiadać.